Szkryfam sobie
Blog > Komentarze do wpisu
« duża suka poszukiwana
No to poświrujmy »

     Najpierw nawiązując do poprzedniej notki. Pies jest (czytaj suka) młodziutki, kaukazowaty, przemądry i przekochany. Rośnie jak na drożdżach...

     Zastanawia mnie , jak to jest, że jedne rzeczy,sprawy są bezproblemowe, a inne nawracają kołem, jakby je ktoś prosił. Co znalazłam na wakacjach, samo poszło się zgubić, a ja zostałam sama z moimi problemami i zaczęłam się im przyglądać. Problemy są bardzo moje, bo zdrowotne i kiedy zostałam z nimi sama, zobaczyłam jakby od nowa, że nikt nie czuje mojego bólu, ani nie rozumie moich ograniczeń, najwyżej zaniepokoi się tym, że znów biorę środki przeciwbólowe (i tu "znów" też u różnych ludzi dotyczy różnych okresów czasu), albo wykrzyknie "Co ci się stało?" na widok mojej kuli... W tym momencie odetchnęłam, bo nareszcie poczułam, jak bardzo usprawiedliwione jest moje wyobcowanie i zdziwaczenie, przecież zawsze chciałam być inna. Za rok lub dwa, kiedy będę miała sztuczny, ale wreszcie normalnie funkcjonujący staw, wrócę do normy (może), a tymczasem dajcie mi spokojnie poświrować.

     Jestem człowieczkiem zbudowanym z klocków

     którego ktoś zburzył

     Czy można mnie odbudować

     Z innych klocków?  

    

    

    

poniedziałek, 23 października 2006, hajduk.m
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog